Szczecinek płaci 3 razy
Trudno nie być zadowolonym z mającej się rozpocząć lada dzień rozbudowy szpitala w Szczecinku. Gorzej rzecz się ma z finansami tej inwestycji.
Trudno nie być zadowolonym z mającej się rozpocząć lada dzień rozbudowy szpitala w Szczecinku. Gorzej rzecz się ma z finansami tej inwestycji.
Temat jest drażliwy, bo nauczyciele to liczący się elektorat, więc politycy nie lubią go drażnić. Nadciąga jednak kryzys i rząd już zapowiedział oszczędności.
Okres świąteczno-noworoczny, tradycyjne wytchnienie po rocznej pracy, od niedawna przedłuża nam się dzięki przywróconemu świętu Trzech Króli. Pytanie tylko, czy na takie świętowanie nas stać?
Kolejny rok za nami… Zwykle na przełomie roku zwykle podsumowuje się ten mijający, a my spróbujmy przewidzieć, jaki dla Szczecinka i jego mieszkańców będzie ten nadchodzący.
Najczęściej życzymy sobie, aby nie był gorszy od poprzedniego. Narzekanie to nasza narodowa przypadłość, więc i ja nie będę odbiegał od średniej krajowej, szczególnie, że zewsząd starszą nas kryzysem. Ale zdaje się, że akurat tym razem na strachach się nie skończy, bo światowe zawirowania finansowe odczuje większość z nas, także w Szczecinku.
Do fali podwyżek nośników energii – i nie tylko – na przełomie roku zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a wkrótce potem czekają nas już lokalne podwyżki – na wczesną wiosnę zapewne zdrożeją bilety autobusów Komunikacji Miejskiej, a od maja woda i odprowadzanie ścieków. Kiepskie informacje dochodzą też z pośredniaka, bezrobotnych nie ubywa, a pieniędzy na walkę z bezrobociem będzie nie więcej niż w 2011 roku, czyli mniej.
I generalnie o pracę (i zdrowie rzecz jasna) tradycyjnie przyjdzie nam martwić się najbardziej. Co optymistycznego może nas czekać w nowym roku w tej materii? Szczecinecka strefa ekonomiczna jest prawie gotowa na przyjęcie inwestorów, burmistrz jedzie w styczniu do Chin szukać przedsiębiorców zza Wielkiego Muru, którzy chcieliby prowadzić interesy nad Niezdobną. Nie ma co kręcić nosem, trzeba trzymać kciuki za powodzenie tej misji. Tak samo, jak za poszukiwania Kronospanu, który wśród swoich kontrahentów z branży meblarskiej szuka chętnego do postawienia w Szczecinku fabryki mebli. To bardzo ważne, bo może nie tyle trzeba nam się troszczyć o nowe miejsca pracy, co o utrzymanie już istniejących. Grupa Krono w roku 2012 z myślą o rynkach wschodnich uruchamia bowiem nowy zakład na Białorusi. Nie trzeba być geniuszem ekonomii, aby zgadnąć, że może to się odbić na szczecineckiej odnodze koncernu, który do tej pory produkował sporo właśnie na Wschód.
Już za parę miesięcy – choć tego jeszcze nie czuć – będziemy żyć finałami mistrzostw Europy w piłce nożnej. Nie podejmuję się zgadywać, jak pójdzie biało-czerwonym, ale jestem raczej umiarkowanym optymistą. Zróbmy jednak wszystko, aby i w Szczecinku można było poczuć atmosferę Euro 2012. Swego czasu apelowałem o stworzenie czegoś w rodzaju strefy kibica z dużym telebimem i kupienie przy okazji przez SAPiK ekranu LED, który przydałby się też podczas innych imprez. Jakoś nie widać, aby coś w tej materii się działo, choć pieniądze na system projekcyjny są. Tyle tylko, że ma on się pojawić w wersji stacjonarnej w ratuszu, a nie mobilnej. A czasu coraz mniej, bo chcąc zrobić imprezę przed ekranem dla większej liczby osób konieczne są uzgodnienia z UEFA.
W roku 2012 raczej nie czekają nas żadne wybory. I dobrze, bo wyborczy maraton w minionych latach wstrząsał i szczecinecką sceną polityczną. Samorządowcy mogą się skupić na robocie. W nowym roku ani miasto, ani powiat nie planują rozpocząć jakichś spektakularnych inwestycji, raczej skupią się na kończeniu już zaczętych. Z jednym, ale ważnym, wyjątkiem. Ma ruszyć rozbudowa szczecineckiego szpitala. To od czasów budowy lecznicy w latach 30. XX wieku, a na pewno od chwili postawienia skrzydła z blokami operacyjnymi w latach 80., najważniejsze wydarzenie w służbie zdrowia Szczecinka. I w ten oto zgrabny sposób przeszliśmy do zdrowia, którego w jak najlepszym stanie życzę wszystkim naszym Czytelnikom w roku 2012 i kolejnych.
Przykry „prezent” sprawił przewodniczącemu Rady Miejskiej w Szczecinku wojewoda zachodniopomorski, który domaga się wygaszenia mandatu radnego Mirosława Wacławskiego.
Budżet miasta to najważniejszy dokument samorządu. Nie oszukujmy się jednak, kogo tak naprawdę z przeciętnych mieszkańców interesują słupki liczb i wskaźniki zadłużenia?
Dostało się mi i Czytelnikom, którzy rwali włosy z głosy po sprzedaniu na złom metaloplastyki z kamienicy przy ulicy Bohaterów Warszawy.
Nie ulega wątpliwości, że w ostatnich latach turystyczne oblicze Szczecinka zmieniło się na plus. Teraz pora zadać sobie pytanie, czy za publiczne pieniądze uda się zbudować turystyczny Szczecinek?
Chyba każdy zna kogoś, kto na krócej lub dłużej wyjechał do pracy zagranicą. Taka jest niestety życiowa konieczność. Skutki tej emigracji zaczynają już mieć fatalny wpływ na nasze codzienne życie.
Dawno już żadna impreza nie przyciągnęła tak wielu widzów, jak ubiegłotygodniowe otwarcie bunkra w szczecineckiej Trzesiece. Grzechem byłoby nie wykorzystać potencjału, jaki niesie ogólnie pojęta turystyka militarna.